Pamiętacie moje zapiekane szparagi? Tym razem inna wersja tego dania - z młodym porem w roli głównej. Podobnie jak do szparagów, można użyć dowolnej długodojrzewającej szynki lub wędzonego boczku. U mnie rządzi szynka szwarcwaldzka zarówno ze względu na smak jak i stosunkowo przystępną cenę (w porównaniu do np. parmeńskiej). A co do porów, to uwielbiam je w każdej formie. Często dodaje np. do omleta (jak tutaj) lub do własnej mieszanki warzyw na patelnię czy do piekarnika (również tutaj). Najlepsze oczywiście są młode pory, na które czekam z utęsknieniem każdej wiosny. I takie właśnie, ze względu na swoją delikatność, najbardziej nadają się do zapiekania.
Młode pory zapiekane w szynce
Składniki:
ilość w zależności od ilości osób (jako przystawka-po dwa pory na osobę)
młode pory (bez ciemnozielonych liści)
szynka szwarcwaldzka (lub inna dojrzewająca)
garść startego sera zółtego (lub kilka plasterków)
świeżo zmielony pieprz
łyżka oliwy z oliwek
Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzać do 200 st. C. Każdego pora dokładnie przepłukać rozcinając wzdłuż zieloną część. Następnie zawinąć pory w szynkę i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Posypać pieprzem i wstawić do piekarnika zmniejszając temperaturę do 180 st. C. Piec około 30 minut. Po tym czasie polać pory oliwą i posypać serem, zapiekać jeszcze 3 minuty, aby ser się roztopił.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szynka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szynka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 czerwca 2012
sobota, 12 maja 2012
Ukochane szparagi
Moja mama chyba wyczuwa mnie telepatycznie, ledwie zdążyłam pomyśleć, że pora kupić szparagi, a ona przyniosła mi wielki zielony pęk. Tak, nareszcie zaczął się sezon na szparagi! Czekałam na nie chyba bardziej niż na wiosenne słońce. Uwielbiam je w każdej postaci, a ten przepis to jedna z moich ulubionych wersji. Zapiekane szparagi świetnie nadają się na przystawkę lub na przekąskę, a także na mały letni obiad. Polecam podać je rodzinie lub znajomym, a na pewno zgarniecie mnóstwo pochwał. Będą się również nadawać na romantyczną kolację - w końcu szparagi są podobno afrodyzjakiem. Nie wiem ile w tym prawdy, wiem za to,
że to jeden z najlepszych tworów natury. Jeżeli ktoś z was nigdy ich nie jadł,
musi koniecznie spróbować.
Szparagi zapiekane z szynką i serem
Składniki:
pęczek zielonych szparagów
szynka szwarcwaldzka (tyle plastrów ile szparagów - u mnie było mniej, więc część szparagów zapiekłam bez niej)
ok 4 dużych plastrów sera zółtego (u mnie Gouda, ale może być inny)
Przygotowanie:
Szparagom odłamać końce i obgotować je we wrzącej osolonej wodzie ze szczyptą cukru przez ok. 2 minuty. Rozgrzać piekarnik do 200 stopni C.
Szparagi po obgotowaniu odlać i przepłukać zimną wodą. Następnie każdego szparaga owinąć w szynkę i ułożyć jeden obok drugiego w naczyniu żaroodpornym (te, na które nie starczyło szynki położyłam pod spodem). Zmniejszyć temperaturę w piekarniku do 180 stopni C i zapiekać owinięte szparagi przez 10 minut. Gdy szynka jest odpowiednio zrumieniona wyjąć naczynie i przykryć szparagi plastrami sera. Wstawić ponownie do piekarnika na ok. 2-3 minuty, aby ser się rozpuścił. Podawać od razu i delektować się.
Dodatkowe sugestie:
Szynkę szwarcwaldzką można zastąpić inną szynką dojrzewającą np. parmeńską czy prosciutto. Polecam też wypróbować w wersji z wędzonym boczkiem lub bekonem.
Ciekawostka:
Szparagi występują w trzech kolorach: biały, fioletowy i zielony. Wbrew pozorom
nie są to ich różne odmiany. Kolor szparagów zależy od tego, kiedy się je zbiera. Białe to pędy, które rosną w ziemi, fioletowe to takie, które lekko wyszły z ziemi
i złapały już nieco promieni słonecznych, a zielone rosną już prawie w całości
nad ziemią i właśnie słońcu zawdzięczają swój kolor. Moje ulubione to te ostatnie - zielone. Fioletowych nigdy nie miałam okazji spróbować, białe natomiast są dość wredne, bo trzeba je obierać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)